NASZE POSTANOWIENIA NA TEN ROK, PAMIĘTAMY JESZCZE O NICH ?

Luty 13
3 komentarze

Czy w lutym pamiętamy jeszcze o naszych postanowieniach noworocznych?

Jeszcze kilkanaście dni temu zarzekaliśmy się, że ten rok będzie wyjątkowy, że tym razem będzie inaczej niż zwykle. I nie ma się co dziwić, bo Nowy Rok to szczególny okres w którym deklarujemy zmiany w naszym życiu, zachowaniu i przysięgamy sobie po raz kolejny dotrzymać wszystkich postanowień noworocznych. Jest to taki nowy etap w którym znajdujemy w sobie duże pokłady siły i energii do tego, aby nasze życie poszło w odpowiednim kierunku. Ta szczególna kartka w kalendarzu ma dla nas symboliczne znaczenie, na tyle duże, aby zniknął w nas strach przed ciężkimi decyzjami, które baliśmy się podjąć jeszcze kilka miesięcy temu. Bardzo często mamy niespotykaną motywację do tego, aby pracować nad sobą i stać się lepszym człowiekiem, lecz niestety motywacja ta nie jest dana nam raz na całe życie lub raz na cały rok w takiej samej ilości. Z reguły wraz z upływem dni od początku roku zapominamy o naszych planach, a kartki zapisane postanowieniami noworocznymi chowamy w głąb biurka czy też szafy.

IMG_3969 n

A jak jest obecnie? No cóż pomimo, że 1 styczeń już dawno za nami chciałam przypomnieć wszystkim osobom pragnącym tym razem dotrzymać postanowień, że to czy je zrealizujemy zależy tylko od nas. Właśnie kolejne miesiące takie jak luty, marzec to okres kiedy zadajemy sobie pytania o sens naszych postanowień. Czy uda nam się wszystko zrealizować? A może lepiej nie planować no bo i po co? A może po prostu składanie obietnic o poprawie przez całe 365 dni nie jest dobrym pomysłem ponieważ jest to zbyt długi okres czasu? Może w tym roku zastrajkujmy i zamiast rozkładać realizację naszych postanowień na cały rok (w lipcu i tak nawet połowy z nich nie będziemy w stanie wymienić) może zróbmy postanowienie na najbliższy czas – najbliższy kwartał, miesiąc lub do majówki – do okresu który będzie miał dla nas również istotne znaczenie. Po co? A no po to, aby po pierwsze łatwiej było nam wyznaczyć realny czas w którym będziemy się rozliczać ze swoich postanowień i planów, po drugie po to aby w sytuacji gdy nam nie wyjdzie ponownie silnie się zmotywować do działania wtedy jest szansa, że uda nam się zrealizować postanowienia do końca roku no i po trzecie dlatego, aby w sytuacji gdy wywiążemy się ze swoich postanowień poczuć za nie nagrodę w formie na przykład udanej majówki, fajnego wypadu walentynkowego lub udanych Świąt Wielkanocnych. Takie krótkookresowe postanowienia bardziej do mnie przemawiają. Wieżę że nie zapomnę o nich za kilka miesięcy. Dlatego też moje kochane czytelniczki oraz czytelnicy jeżeli i wy należycie do grona osób, które składały sobie obietnice dotyczące spełnienia postanowień noworocznych to chciałabym przypomnieć, że trzeba działać i wdrażać je w życie, a nie przekładać z dnia na dzień aż w końcu całkowicie o nich zapomnimy.

IMG_3961 n

  1. katti

    Luty 19

    Ale szybko rosną dziewczynki 🙂

  2. esPe

    Luty 19

    Ja nie mam zwyczaju, by robić postanowienia noworoczne. Nie wywiązuję się z nich. Robię jedynie takie, które są raczej krótkookresowe i do wykonania na pewno 🙂

    • MeAndMySpace

      Luty 19

      Szybko się o nich zapomina 🙂

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *