OSZCZĘDZANIE NA DZIECKU JEST MOŻLIWE ?

Listopad 26
3 komentarze

Mam wspaniałe dzieci i chciałabym dać im wszystko co najlepsza nie opróżniając całkowicie mojego portfela. Hm to chyba nie możliwe. A jednak udaje mi się. Zdradzę wam kilka sekretów. Lubię kupować produkty dobrych, sprawdzonych marek które jakością przewyższają inne z niższych półek. No ale co zrobić gdy ceny ich są wysokie?

IMG_3417 n

Pieluchy i chusteczki nawilżone
Kupuję duże ilości na promocjach ale uwaga promocje bywają zdradliwe. Zawsze przeliczam ile kosztuje jedna pieluszka i porównuję przynajmniej w jednym innym sklepie a najlepiej w dwóch. Cena taka jest często taka sama jak tych tańszych produktów tylko producenci robią taki myk że te tańsze są w mniejszych opakowaniach i wydaje nam się że są tańsze 🙂 To samo z chusteczkami, nie chcę rezygnować z tych które są dla mnie wygodne w użyciu i nie sklejają się. Czekam na lepszy moment, gdy cena często bywa niższa lub taka sama i kupuję troszkę na zapas. Takim sposobem mam to co najlepsze a mniejsze pieniążki.

IMG_3418 n
Zupki, deserki
Która z nas nie pomaga sobie w ciężkich dniach gotowymi obiadkami, hm podziwiam jeżeli są takie mamy które nie muszą tego robić. Ja przyznaję sie że korzystam z pomocy takich gotowych rozwiązań. W sklepach ( Rossman) często można spotkać się z promocją 3 plus czwarty gratis, lub jeden a drugi za pół ceny. I mamo masz mały zapas na dni w których brakuje ci czasu nawet na wypicie herbaty.

IMG_3435 n
Ubranka
Najdroższe z tego wszystkiego to właśnie te sukieneczki, bluzeczki, dresiki, kurteczki. Ale bez tego przecież nie da rady a maluszki rosną w błyskawicznym tempie. Przy Piotrusiu szybko nauczyłam się korzystania z wyprzedaży. Bardzo oszczędna metoda tylko trzeba dobrze zaplanować. Dzieci nie rosną każde tak samo w jednym schemacie, trzeba po kilku pierwszych miesiącach sprawdzić jak szybko maluszek rośnie i zmienia ubranka dopasować do schematu rozmiarowego które mamy w sklepach i zaplanować jakie rozmiary ubranek będziemy potrzebować latem a jakie zimą. Oczywiście mamo nie spodziewaj sie ze wyliczysz to ze 100% dokładnością bo zawsze sie pomylisz o mniej więcej miesiąc czy półtora. Ale jedną mam sprawdzoną zasadę zimą czy latem zawsze sie przydadzą dresiki czy sweterki. Nie było u nas jeszcze takiego lata żeby codziennie świeciło mocno słońce a temperatura przekraczała 30 stopni. Drugi patent na ubranka to oczywiście już używane, jeżeli macie kogoś w rodzinie czy ze znajomych którzy chcą was obdarować już nie do końca pięknymi i czystymi ubrankami nie wahajcie sie tylko bierzcie. Przy raczkowaniu, karmieniu te ubranka będą wyglądać fatalnie. Przydadzą sie wtedy takie przy których na widok kolejnych plam nie będzie ci ich szkoda. Jak nie mamy możliwości dostać takich ubranek to warto wybrać sie do sklepów z używanymi ciuszkami, można tam znaleźć śliczne ubranka często nowe z metkami a nasz małżonek nie poblednie na widok rachunku ze sklepu. I czasy w których tylko najbiedniejsi chodzili do takich miejsc dawno minęły. Zresztą napotkać tam można ubranka głównie angielskich marek, czyli same perełki i nikt nie pomyśli nawet że kupiliście je w lumpeksie.

IMG_3442 n
Zabawki
Jaki smutny byłby świat maluszka bez tych wszystkich kolorowych, świecących, grających zabaweczek. Jest ich tak dużo że sama mam problem którą wybrać chcąc kupić coś maluszkom. Ale zdecydowanie jestem fanką zabawek Fisher Price. Przekonałam sie już po pierwszym dziecku że są wytrzymałe i trudno je zepsuć. Pierwsze zabawki jakie sprawiłam moim dzieciom oczywiście pochodziły ze sklepu. Takie mam przekonanie skoro wszystkie idą do budzi to taki maluszek powinien mieć nowe, ale jak tylko troszkę podrosły wchodzę na allegro i licytuję używane. No bo przecież skoro mam wybór kupić drogo albo za pół ceny zabawkę w dobrym stanie którą moje dziecko i tak wiecznie nie będzie się bawić no to po co przepłacać. Fisher Price sprawdza sie przy używanych zabawkach, jedno dziecko nie jest w stawnie zniszczyć jej aż tak żeby nie nadawała się do użytku dla następnego dziecka.
Przez takie podejście do zakupów jestem wstanie wydać mniej albo kupić trochę więcej za rozsądniejszą cenę 🙂

IMG_3431 nIMG_3414 nIMG_3427 n

  1. Ja też zawsze byłam mocno wyprzedażowo i szybko też przekonałam się do używanych ciuszków. A jak dzieć wyrosł, sprzedawałąm, i miałam na nowe:)

  2. Majka

    Listopad 28

    Lubię dostawać ciuszki od koleżanek po jej dzieciach, zawsze to duża oszczędność

  3. katti

    Listopad 29

    Urocze te maluszki. Przy trójce to trzeba już kombinować żeby za dużo nie wydawać 🙂

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *