URLOP Z DZIEĆMI

Lipiec 17
3 komentarze

 

Wakacyjny urlop to najlepszy czas na spędzenie czasu tylko z rodziną tak aby dzieci mogły nacieszyć się rodzicami przez całą dobę. W tym roku zdecydowaliśmy się udać do Dziwnowa aby popodziwiać uroki polskiego morza. Wyjechaliśmy całą rodziną wraz z Piotrusiem i bliźniaczkami. O ile dla dziewczynek morze i piasek nie stanowią jeszcze atrakcji o tyle dla Piotrka wszystko na plaży było niezmiernie interesujące. Nie był to jego pierwszy pobyt nad morzem, ale z racji faktu, że niezliczona ilość piasku do robienia babek oraz wielkie fale to atrakcja dość rzadka był tym niezmiernie zaciekawiony.

Pogoda zrobiła nam niestety ale niemiłą niespodziankę i pierwsze kilka dni było deszczowych. Dopiero druga połowa urlopu okazała się słoneczna dzięki czemu mogliśmy w pełni korzystać z uroków wypoczynku nad morzem. Obowiązkowym punktem była oczywiście wizyta na plaży i robienie przez Piotrka babek oraz fortec. O ile z babkami radził sobie wspaniale robiąc je za pomocą swoich foremek oraz wiaderka, a następnie niszcząc grabkami z niebywałą radością, o tyle w przypadku fortec sprawa była bardziej skomplikowana. Wykopanie dziury w piachu to jedno z ulubionych czynności dzieci bawiących się w piaskownicy, ale gdy musi być ona głęboka i do tego dobrze gdyby był mostek pod którym przepływa woda sprawa komplikuje się ponieważ Piotruś tak kopał, że zsuwał mu się piasek zakopując to co wcześniej było wykopane. Dopiero pomoc taty sprawiła, że budowa została zakończona sukcesem, a do fortecy wpłynęła woda. Satysfakcja obu panów była naprawdę wielka.

IMG_1626 nowe

 

Dziewczynki są jeszcze za małe aby można było bawić się z nimi na plaży, lecz taki wyjazd był bardzo ważny dla ich zdrowia. Powietrze morskie zawiera dużo jodu, dzięki czemu jesteśmy zdrowsi od samego oddychania na przykład podczas spacerów na plaży. Jazda wózkiem dla bliźniaków po piasku to duże wyzwanie jednak dla zdrowia maluchów warto ponieważ jest ono najważniejsze. A odporność w tabletkach lub syropkach kupowanych w aptekach to nie zawsze dobre rozwiązanie.

IMG_1605 nowe

 

Kolejnym plusem naszego wyjazdu była duża ilość dzieci w pensjonacie w którym mieszkaliśmy. Od razu po śniadaniu Piotruś wybiegał na podwórko, które było bardzo dobrze przystosowane do małych dzieci i bawił się z nimi na placu zabaw po kilkanaście godzin dziennie. Dzieci biegały z jednego końca podwórka w drugie w ekspresowym tempie znajdując co kilkanaście minut coś nowego do zabawy. Piotrek przybiegał do nas tylko na chwilę, żeby się czegoś napić i od razu znikał. Zabawa w grupie innych dzieci na tyle mu się spodobała, że gdy wróciliśmy po urlopie do domu i musiał siedzieć w murach bloku energia bardzo go roznosiła i ciężko było przestawić się na tryb „miejski”. Po powrocie Piotruś zapisany był do przedszkola dlatego też taka sytuacja napawała mnie nadzieją, że pierwsze tygodnie będą bez awantur i płaczu. Mam nadzieję, że codzienne zabawy z dziećmi i brak możliwości zagwarantowania mu pełnej uwagi ze względu na dziewczynki spowodują, że szybko i bezproblemowo zaaklimatyzuje się w przedszkolu.

IMG_1666 noweIMG_1784 nowe IMG_1765 nowe IMG_1795 nowe

 

 

  1. kasia

    Lipiec 18

    Piotruś miał świetną zabawę :)pozdrawiam

  2. madagene.pl

    Lipiec 18

    Też planujemy urlop nad morzem, pierwszy raz z dzieckiem, trochę sie obawiam ponieważ ponoc to wyzwanie. Masz śliczne bliźniaczki 🙂

  3. meandmyspace.pl

    Lipiec 20

    Z Piotrem byliśmy nad morzem jak miał 10miesięcy i było fajnie wiec nie ma się czego obawiać 🙂

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *