WIZYTA PO PORODZIE

Czerwiec 2
1 Comment

 

Opieka nad noworodkiem dla każdej mamy stanowi duże wyzwanie, a każdy płacz dziecka rodzi szereg pytań takich jak: czy aby na pewno z moim maleństwem wszystko w porządku? W takiej sytuacji na wagę złota jest wiedza i doświadczenie osoby, która potrafi obiektywnie zdiagnozować problem i udzielić rodzicom najważniejszych wskazówek. Bardzo często taką rolę spełniają babcie, lecz jak wiadomo, różnie bywa w praktyce i nie każdy może na taką pomoc liczyć. Odpowiednia troska o noworodka oraz właściwie oceniony stan jego zdrowia jest na tyle istotny, że każdy dopiero co urodzony maluch obowiązkowo podlega wielu badaniom oceniającym jego stan zdrowia, a gdy jest już w domu z rodzicami to powinna przyjść do niego cztery razy pani położna, aby kontrolować jego rozwój w pierwszych tygodniach życia. Hmm no właśnie powinna, ale nie zawsze przychodzi. Praktyka od teorii różni się i to bardzo niestety również i w tym przypadku. Idealną sytuacją byłoby, gdyby co mniej więcej tydzień pani położna przyszła i oceniła, czy dziecko rozwija się prawidłowo, a także wyjaśniła wszelkie wątpliwości jakie rodzą się w głowie świeżo upieczonych rodziców. Jak wiadomo możliwości wyjścia na dwór z kilkudniowym dzieckiem są bardzo ograniczone, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, dlatego też, aby w jak największym stopniu chronić malucha, ustanowione jest, że położna przychodzi do domu osobiście, chroniąc tym samym niemowlę od możliwości złapania zarazków od innych dzieci w przychodni lub po prostu przechadzając się po dworze przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Takie jest założenie i cel ustanawiania funkcji położonej opiekującej się młodymi mami, niestety w praktyce wygląda to bardzo często zupełnie inaczej. Wizyta zazwyczaj jest jedna i na jej podstawie oceniany jest rozwój niemowlęcia w całym okresie połogu, aby natomiast wszelkim formalnościom zrobić zadość panie położne bardzo często proszą o podpisanie reszty rubryczek, a tak żeby już było na zapas, żeby przy następnej wizycie nie zajmować się już papierkowymi sprawami tylko wyłącznie dzieckiem. Niestety do następnej wizyty najczęściej nie dochodzi, bo choć ze strony położnej pojawiają się deklaracje, jak tylko pani zadzwoni to przyjdę, to już w przypadku na przykład ważenia, które powinno odbyć się w domu dziecka, niestety, ale trzeba udać się do pełnej zarazków przychodni w której znajdują się chore dzieci i nie rzadko również ich rodzice. Wygoda zatem jest ważniejsza od zdrowia maleństw oraz zdrowego rozsądku osób, które wybrały świadomie swój zawód pragnąc troszczyć się o prawidłowy rozwój dziecka. Ja w przypadku swoich dzieci taką sytuację przeszłam i wiem od wielu mam, że nie jestem w tym odosobniona. Gdyby zdarzyła mi się w przyszłości podobna „oferta” podpisania od razu wszystkich rubryczek, aby formalności załatwić od razu już wiem, że powiedziałabym nie, ponieważ moje dziecko jest dla mnie najważniejsze.

  1. mama_calineczki

    Lipiec 15

    Gratuluję z całego serca!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *