LAZY SUNDAY

Styczeń 27
1 Comment

I co w takie dni robić z maluszkiem?  na dworze zimno szybko się robi szarówka, na placu zabaw pustki.  Piotruś był tak niewybawiony wczoraj, więc zdecydowaliśmy się spędzić popołudnie w Ikea. Blisko nie mamy ale czego się nie robi dla dziecka. Spakowaliśmy się szybko, przekąski w torbę i w drogę. Na miejscu wszystko oczywiście Piotrusia interesowało a żeby dojść do części przeznaczonej dla dzieci trzeba przejęć przez całe piętro aż  do restauracji. Uff długa droga, Piotrek po drodze wymieniał co chwila zabawki z łyżki do lodów na inne akcesoria kuchenne. W połowie długiej drogi zmęczyły się małe nóżki a że nie wzięliśmy wózka więc trzeba było nieść małego królewicza. Po dotarciu na miejsce ku radości Piotrusia było dużo dzieci, wymiana zabawek, misiów pluszowych, bieganie między pokoikami, huśtanie się na huśtawkach, oglądanie namiotów od środka. Zabawy było sporo, nowi koledzy i koleżanki. Piotruś szczęśliwy, rodzice nawet nie zmęczeni mocno ale pora wracać. W drodze do wyjścia, która też nie była krótka nabyłam jeszcze książeczkę do czytania maluszkowi bo głupio przyjść i się tylko wybawić . Wracając autem nasz bobas zasnął szybciutko słodkim snem i nie obudził się nawet podczas rozbierania z kurtki w łóżeczku a my mieliśmy wieczór dla siebie. Wspaniała wycieczka.

  1. kasia

    Styczeń 30

    Pełno kolorowych zabawek to się maluch wybawił 🙂

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *